środa, 30 maja 2012

WW - worldless wensday

Czyli środa bez telewizora komputera bajek tudzież innych biblijnie światowych zabawek. W zamian:

 szycie i układanie puzzli
 kiedyś myślałam że mamy sporo puzzli... okazuje się że nie ma ilości nie do przerobienia:)


Mycie i szorowanie jest obowiązkowe
 a gdy mama robi obiad... dzieci robią demolkę
 no i spacerek polowo leśny


Dzień matki

Nie wiem czym różni się dzień matki od dnia babci (poza porą roku). W maju jest ciepło i działkowo:)
























sobota, 12 maja 2012

PP - praktyczny piątek

Praktykujemy praktyczne piątki. Dziś myjemy. Najpierw rączki.



 Potem zęby.
 Następnie lustro.
 Aby skończyć na oknie.


Mix tygodnia

Plan był taki: jeden post bo w sumie niewiele się działo... Wrzuciłam i okazało się że jednak się działo.

 Gotowaliśmy w kuchni letniej.

 Spaliśmy pod drzewem.
 Pieliliśmy krzaki.
 Skrobaliśmy sufity...
 ....ściany, podłogi i tak dalej.

 Walczyliśmy mieczem.
 Pomagaliśmy tacie.

 Redefiniowaliśmy pojęcie buntu dwulatka:)
 Udało się:)
 Liczyliśmy.
 Fisiowaliśmy
 Układaliśmy puzzle.


 Trenowaliśmy nadprogramowe, samozwańcze mycie zębów.

 Skakaliśmy w kałużach.




 Zwiedzaliśmy zaprzyjaźnione podwórka
 i bawiliśmy się z ciocio babciami
 i babciami.
 Zwiedzaliśmy ogródki.


 Odwiedzaliśmy pieski i kurki (niemal codziennie).
Sprzątaliśmy po sobie.

 Mieliśmy gości.



 Byliśmy w mieście na placach zabaw.










 Pomagaliśmy dziadziowi w robieniu ciasta na bułeczki.



 Bawiliśmy się u babci i dziadka na balkonie.

 Mieliśmy fisia. Znów.


 Rysowaliśmy.
 Byliśmy na pokazie ukraińskich zespołów ludowych.