poniedziałek, 7 maja 2012

Miks dwutygodniowy.

Po powrocie z Łodzi mieliśmy, w pewnym sensie dalej mamy, zapalenie oskrzeli.  Mniej się działo.



 oglądaliśmy pieski

 chodziliśmy na spacerki

 oglądaliśmy robale

 i wygłupy siostry


 mieliśmy gości


 z gośćmi demolowaliśmy pokój



na porannym słoneczku ciapcialiśmy w ciastolinie



 i robiliśmy mikstury




 było też sprzątanie podwórka - po miksturach


Półka przeistaczała się to w statek kosmiczny, to w drabinki...



Wyszykowaliśmy sobie też huśtawkę



Dziadziuś Jaś zrobił nam mini piaskownicę


Malowaliśmy kredą




Mania sadziła z babcią Basią warzywka




no i z dziadziem Zbyszkiem
a w Krzepielowie wielkie gotowanie


 i zabawa autem



 i spacerki po lesie


i mrowiska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz