Wyjazd był spontaniczny. Jedziemy. tak, jedziemy. No to jedziemy... i pojechaliśmy:)
Byliśmy w Nysie. Tam interakcje z Jędrkiem, Błażejem, Julką i Klarą.
O wszystkich ciociach i wujkach nie wspominając. Następnym celem była Łódź. Relacyjne eldorado:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz