środa, 28 marca 2012

Mamo spełniłam twoje marzenie...

w końcu pomalowałam stolik:)


A zaczęło się normalnie. To jeden z tych dni, w które trudno zrobić cokolwiek. Zaryzykowaliśmy mikstury i początkowo wydawało się, że to jest to:)



Mania tańczyła do piosenek o wiośnie:)





Oswajanie insektów zakończone sukcesem. Mania tuli gumowego pająka.










Pasja kucharza.


Systematyczność i porządek w wydaniu Jasia.





Hit. Niewielka ilość koncentratu barszczu czerwonego.


Hit dla dzieci. Dla mamy... najpierw panika, potem zimna kalkulacja (ile mi zajmie sprzątanie tego wszystkiego?)




Dzieci same posprzątały:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz