Pewnie, że łatwiej wysłać dziecko do przedszkola i mieć z bani:) Jak ktoś ma aspiracje na wywrotowca to się musi starać. Oto tydzień z życia kur - relacja z relacji:
Sobota: urodziny Wojtka i Hani. Byli wszyscy. Marysia zaprzyjaźniła się z Martynką.
Niedziela: nabożeństwo (czytaj niedzielna szkółka z Aga i Małgosią, zabawa z tymi wszystkimi ciociami i wujkami...) i obiad u babci Basi.
Poniedziałek: wizyta u dziadka Zbyszka, popołudnie u babci Basi.
Wtorek: wizyta u dentysty (stąd te balony:)) i przedszkole językowe (zdjęcia brak ze względu na ulewnie padający deszcz).
Środa: dom, zabawy wewnątrz rodzinne.
Piątek: Lila:)
mama Lili
wspólne robienie pizzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz