czwartek, 4 kwietnia 2013

Raz dwa trzy mama nie patrzy:)

Kiedy byłam mała dziewczynką szukałam z bratem prezentów od Mikołaja. Wiedziałam już że to z tym dziadkiem w czerwonym wdzianku to jest ściema.  Przeszukiwaliśmy z bratem najdziwniejsze zakamarki. Takie, do których nigdy nie przyszłoby nam do głowy żeby zaglądać. Oczywiście nie znaleźliśmy prezentów:) Za to wiele skarbów.  Przez cały czas moja mama udawała że śpi. Jednym okiem patrzyła na naszą zabawę:)

Po tych... "kilku" latach uwielbiam się bawić w to samo z moimi dziećmi. Ja udaje, że nie patrze. Oni zapominają się:)


Oto wyniki zabawy z ostatnich kilku tygodni. Zabawa w restauracje:0 czyli jak dużo produktów uda nam się wyciągnąć z lodówki i poustawiać na podłodze. Karmienie Jasia czereśniami z kompotu.



Muzykowanie. Straszenie kota


Masowanie stópek.


Zabawa we fryzjera.


Rozwiązywanie zadań. Okazuje się, że jak mama nie patrzy dziecko samodzielnie bierze się za pisanie.


Kanapkowanie.


Gotowanie. Zabawa w wyspę zabawek. Czyli wysypujemy wszystkie możliwe zabawki na środek pokoju i liczymy że mama nie będzie interweniowała. Potem bawimy się tylko jedna zabawka, tą która cały czas była na wie

Pranie tatusia skarpetek. Serio serio:)



Tańce!



Mycie szafek kuchennych... Serio sama to wymyśliła:)


Męczenie kota.



Wyścigi na łódkach:)


Dyrygowanie.


Zabawy... przy użyciu... kapusty


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz