poniedziałek, 30 lipca 2012

U "Gargamelów"

Dziwne, tak wiele osób nie potrafi poprawnie zapamiętać ich nazwiska:)
Na działeczkę trafiliśmy "przypadkowo". Jak zawsze:)








Jaś był huśtany przez bacie i babcia przez Jasia:)


Maks wrócił i Natala się nam znalazła:)




Malowaliśmy arcydzieła kredą.



Uspołecznialiśmy się w różnych grupach wiekowych. Często wielokrotnie wymieszanych.





Nowi przyjaciele Jasia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz