wtorek, 31 lipca 2012

Takie dni

Lubię takie dni. Złamanie rutyny. Dzieci potrafią zachwycać się najmniejszą nawet rzeczą. Badają, poznają. Nie przeszkadza im siedzenie w jednej "przestrzeni życiowej" (pokoju, domu, wsi, plaży, stodole, supermarkecie itd.) dopóki nie rozkminią w niej wszystkiego. Chyba się starzeję bo coraz częściej potrzebuje nagłych zwrotów akcji. Na szczęście M&J są elastyczni i dopasowują się do kaprysów matki:)


 Pod MOK-owe tańce.


Robakowe obserwacje.


Zupełnie nowy plac zabaw z zupełnie nowymi sprzętami.


Murek. Hm... Mania chodziła po murku na wysokości około 1,5 metra nad ziemią:) z jednej strony. Z drugiej murek miał do ziemi 15 cm:) Ale przygoda była. Emocje były.


Fontanna. Super zabawa.





"Brekdens" nauliczny:) a co



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz