piątek, 24 lutego 2012

Zabawy konstrukcyjne a walka o władze...

To nie mogło się udać. Każdy z nas miał inną wizję. 
Jaś: chciał robić wszystko na raz a najbardziej spodobało mu się wchodzenie do kartonowego pudełka.
Mama: chciała ugotować obiad, posprzątać, odebrać tel od cioci Gosi która dzwoniła już 6 razy...
Marysia: chciała zbudować statek kosmiczny:)



Udało się zbudować wyrzutnie dla samochodów:)


Jaś jako jedyny osiągnął swój cel. Wiadomo facet.



Marysia dyktuje: "Marysia siedzi na foteliku Jasia, odpoczywa sobie a Jasiu się bawi. Marysia puszcza bąbelki, mydlane bańki. Samochód zrobiony. Prawdziwy samochód." :) i mamy wspólne pisanie bloga:P


A tak wyglądał plac budowy przez resztę czasu.



Ostatecznie zbudowaliśmy bibliotekę:) Mania podpowiada, że statek kosmiczny i biblioteka w jednym. Czyli Mania też osiągnęła cel.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz