środa, 23 stycznia 2013

Chorujemy...

...a jak się choruje to na całego. Mania w łóżku. Jaś trochę lepiej. bo na chodzie.


 W związku z chorowaniem niewiele robimy. Czytamy i słuchamy bajek.
Poniżej "kupka" którą przygotował Jaś na czytanie około poduszkowe:) oraz Jadziek w akcji.


 Robienie kopytek z zaangażowanym trzylatem i lewitującym pięciolatem... prawdziwa przygoda:) Polecam:)


Jadziol pocieszający siore:)


Siora odpoczywająca po pięciominutowym pocieszaniu



piątek, 18 stycznia 2013

Mamusiuniu...


Chorujemy. Wszyscy po kolei. Siedzimy w domu. Prawie wszyscy bo szef wszystkich szefów musi na to nasze siedzenie zarobić:) Nie robimy nic lub prawie nic. 


Pojawiają się pierwsze symptomy zdrowienia:) Mania o 21 mówi zachrypniętym głosem: Mamusiu... Masiuniu a czy możemy zrobić flashcard'y? Proszę takie małe maluteńkie? Proszę?!! Zrobiliśmy. Potem była jeszcze matematyka i Falski:) Znaczy się będzie dobrze:)





poniedziałek, 14 stycznia 2013

20 gier

Dostaliśmy od cioci Ani:) Rewelacja polecam. Jeszcze nie wszystko rozkminiliśmy. Zabawa jest przednia.




sobota, 12 stycznia 2013

39 stopni

Dopadł nas jakiś wirus. 30 stopni i tyle. Jak udało się zbić gorączkę pojawił się kaszel i zaczerwienione migdałki. Marysia pierwszy raz w życiu chorowała na leżąco! W związku z powyższym domowe przedszkole jakby odwołane:)

Ale... dużo czytamy. Mania połknęła już prawie całe "Magiczne Drzewo" Andrzeja Maleszki. Cały czas opowiadamy bajki. Pojawił się nowy temat - bajki o Anulce. Dziewczynka przeżywa różne przygody. Historie czasami smutne, czasami wesołe. Potem, za pomocą wyobraźni przenosi się na karty Biblii. Spotkania z bożymi bohaterami pomagają jej zrozumieć to co dzieje się w jej kilkuletnim życiu:)



Marysia czasami zasiada do komputera. Rzadko, a jak już to bawi się jedwabiem:) Polecam można go znaleźć klikając TU 

Marysia samoistnie, rzutem na taśmę wymyśla swoim arcydziełom tytuły:
"Kryształ sercowy wody"
"Serce marzeń"
"Królowa różowych wód (jakby ocean) przejmuje tron"
"Klejnot przyjaźni ukryty w pajęczynie pomarańczowej na liściu palmy"
Myślę, że te tytuły dużo o niej mówią i o jej wrażliwości:)



środa, 9 stycznia 2013

Asertywność pięciolatki



Kolorujemy z Marysią:
Mama: Oh muszę iść po spinki bo nie mogę patrzeć na te twoje kłaki:)  ( uśmiech!!!)
Mania Nie ładnie mówić kłaki. Jakby ktoś o twoich włosach powiedział kłaki to jakbyś się czuła?
Mama: .... (pauza - zatkało mnie)
Mama: kochanie poczułaś się urażona, że powiedziałam o twoich włosach kłaki? (głupie pytanie!!) Nie lubisz jak tak mówie? dobrze to już nie będę:)

wtorek, 8 stycznia 2013

Edukacja odcinek 4


Konstruowanie domów to jest to. Zawsze i wszędzie. Nawet podczas wieczornego ścielenia łóżka. Nawet z bluzy mamy i poduszki. Byle by były ściany, dach i drzwi.


Zaczęliśmy cykl eksperymentów. Niestety bardzo szybko go skończyliśmy. Zaraz po pierwszym. Jakoś nie było zainteresowania. Winny temu jest chyba liberalizm naukowy:) z jakim zaprogramowaliśmy (?)  bądź z jakim się urodziły nasze dzieci. Uczą się tylko tego czego chcą.

Na pierwszy rzut (nie) poszła woda i ciśnienie powietrza. Z odmętów około eksperymentalnego chaosu  wyłoniło się za to mieszanie płynów i kolorów




Zaczynamy elementarz Falskiego. Marysia jest bardzo zachęcona. Przez pierwsze strony przeleciała jak burza. Większość słów czyta globalnie:)


Piszemy i rysujemy. Wyrabiamy rękę. Jaś lubi segregować więc daje mu samogłoski. Jest w tym naprawdę rewelacyjny.

Jaś chętnie sortuje  obrazki  wg klucza ożywione i nie ożywione. Udaje my się prawie w 100% aczkolwiek nie jestem do końca pewna czy rozumie o co w tym wszystkim chodzi.




Oczywiście dużo bawiliśmy się z Dejzi:)





poniedziałek, 7 stycznia 2013

Grudniowe zabawy różne

Jesteśmy jeszcze całkiem małymi dziećmi więc dużo się bawimy:) Zabawy zawsze są spontaniczne, wynikające z potrzeby chwili. Czasami mama próbuje nam przemycić coś swojego. Jakąś swoją wersję wydarzeń. My się jej nie dajemy. Zabawa to nasze królestwo i my tu rządzimy :)


Gram z tatusiem na gitarze:)


Bawimy się plasteliną:)





Z plasteliny robimy drogi i labirynty.




Jaś pokazuje resztki ospy a Mańka ćwiczy grę na skrzypcach:)


Przebieranki.


Koraliki i restauracja.


Umuzukalnienie.


Znów koraliki, tym razem mniejsze.



Oczywiście gotowanie.


Robiliśmy ozdoby na choinkę i ćwiczyliśmy wycinanie.


Trochę się wygłupialiśmy... ok dużo się wygłupialiśmy i przebieraliśmy.


Muzyka ma -wiele twarzy jak widać:)