Marysia i Jaś uwielbiają pomagać w robieniu prania. Jedno wsypuje proszek, drugie wlewa płyn. Potem przekręcamy światełka itd... Ostatnio prałam w rękach kurtkę Jasia. Marysia chciała sama. Zostawiłam ją w łazięce na DOSŁOWNIE 2 minuty. Jak przyszłam jej nuchy zażywały kąpieli:)
A potem to już poszło. Wieczorne kąpanie mieliśmy o 18.30:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz