środa, 18 kwietnia 2012

Dziadzio Jaś

Dziadzio Jaś ma genialną cierpliwość do dzieci:) Przyjechał, naprawił szufladę i pobawił:)

Jaśko

Oto cały Jaśko:) Połączenie pasji muzycznej z małą akrobacją.


bardzo dziękuje za występ.

Kto tu jest łosiem?

Mania zapytała czy może się kąpać z kółkiem. Zgodziłam się. Po trzech wywrotkach byłam pewna, że łosiem jestem ja! A nie kółko:) Obiecałam więc nie mogę zabrać. Za to mogę wisieć nad wanną i moknąć (radość dzieci z tego, że mama ich "pilnuje" w kąpieli przełożyła się na ilość wody na podłodze i na mnie). 


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Muzyka


Muzyki jest dużo i intensywnie. Marysia ma bardzo wyszukany gust:) Wychowana na jezzie tatusia byle czego nie posłucha. No i sami tworzymy:) Jak na załączonym obrazku.




Ostatnio naszą pasją jest opowiadanie historyjek do muzyki. To wspiera inteligencje językową Marysi i inteligencje muzyczną Jasia. Nie wspomnę o zdrowych zmysłach mamusi, która ponaopowiadała już wszystkie historyjki o Szaraczku, wszystkie z serii a jakie miałaś zwierzątko i opowiedz mi straszną historie:)

Uczymy się angielskiego

A nasze uczenie przybiera różne formy.
1.Oglądamy bajki po angielsku. W tych na dvd włączamy dubbing angielski. Czasami oglądamy on line z TEJ STRONY.
2. Dostaliśmy od jednego wujka Disney's magic english dvd. Oglądamy. Mamy ambicje oglądać razem z gazetkami i od razu robić do tego flash carty.
3. Marysia chodzi na bardzo dobry angielski do baptystów. 
4. Czasami tata ćwiczy z Marysią słówka:)
5. Czasami gadamy sobie po angielsku:)
6. Flash carty. To ostatni hit. Marysia bardzo lubi tą część angielskiego w szkole więc postanowiłam zrobić dla niej taką domową wersję. To pomaga zaktywizować Jaśka. Skaczemy po nich biegamy, rzucamy się na nie, szukamy ich... zależnie od tego na co dziś mamy floła:)
7. Z Jaśkiem zaczynamy od lekcji trójstopniowych. Jest osłuchany i bardzo dobrze mu idzie.




Fotki na razie tylko z flash cart... Nie wiem jak to przetłumaczyć? Karty do pokazywania??? hm...





Życie się toczy

Wg. zasad pedagogiki Montessori ( i zdrowego rozsądku) duży nacisk kładziemy na samodzielność w codzienności. 



Jakiś czas temu babcia Basia powiedziała: Maniu ty będziesz świetną kucharką jak dorośniesz. Na to Mania (za świętym oburzeniem) Babciu ja już jestem świetną kucharką!!!

Jachu myje zębole.

sobota, 14 kwietnia 2012

Róznice

Rożnicę płci są ciekawe. Bardzo lubię patrzeć jak odmiennie Jaś i Marysia korzystają z tych samych przedmiotów. Dużym odkryciem dla mnie jest to jaki wpływ ma fakt ich płciowej odmienności na zabawę.
Tu Jaś bawi się wózeczkiem...


Mania konstruuje pojazd:)

Jajka

To jest pewne. Jasiek inteligencje wizualno - przestrzenną ma jeszcze (???) w powijakach. Na dziś nie ma najmniejszej ochoty jej rozwijać. Jeśli dojdzie do edukacji domowej to będziemy musieli mieć w domu bardzo bogaty program edukacyjny. Oni tak się od siebie różnią... 



Z malowania jajek Jasiek najbardziej lubi picie:) i przelewanki...


Laleczki

Jak byłam w podstawówce same malowałyśmy takie laleczki. Rysowałyśmy dla nich ciuszki. Teraz za 10 zł wszystko jest piękne kolorowe tekturkowe. Bawimy się już trzeci dzień:)




Wybiegi kurczakowe

Biegamy




piątek, 13 kwietnia 2012

Uzależnienie


Marysia jest uzależniona od ludzi. Tak jak jej rodzice. Koło 3, 4 dnia "ludziowego chaosu" mamy zawsze kryzys. To znaczy kiedy 3 albo 4 dni ktoś u nas jest. Albo my jesteśmy u kogoś. Ale... jeśli jesteśmy sami w domu 2 dni Marysia wstaje i pyta: mamo a do kogo dziś idziemy?/mamo a kto dziś przyjedzie? Uwielbiam tę jej pewność w głosie. Przecież to jest oczywiste, że jedna z tych dwóch rzeczy MUSI się wydarzyć:) 

 Zabawy z Martą:)



Wprawka z gotowania


Mikstur nie robiliśmy już jakiś czas. Znalazłam te zdjęcia ostatnio robiąc porządek na dysku. Ta mikstura była wyjątkowa. Coraz bliżej nam do prawdziwego gotowania:)



Zainspirowała mnie ciocia Kasia. Opowiadała mi, że dawno temu, przed wojną, jak była mała dziewczynką uczyła się gotować marnując tony produktów żywnościowych. Więcej. My nazwali byśmy je ekologicznymi.




My nie marnujemy aż tyle. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem co na to głodujące dzieci w Afryce.


Dzięki temu wiemy jaki smaki do siebie pasują. Jak zachowują się poszczególne produkty w połączeniu ze sobą itd.




Nie mówiąc o tym że mamy wielka frajdę:)

Łamanie schemtów

Kąpanie w wanie już było. Kąpanie w ciuchach też było. Kąpania w ciuchach z Jaśkiem jeszcze nie było:)


Wielkanocna pisanka


Mania ma nową pasje malowanie artystyczne:) Mama, babcia nie ważne. A tak urządziły mnie moje dzieciaki ostatnio:)



Fotki made by Mania.