piątek, 13 kwietnia 2012

Pobudka

Wstaje Jasiek rano i woła tata tata. Tata nic. Jasiek idzie do taty łapie go za głowę i mówi tata tań (wstań). Niby nic. Pół godziny to dla mnie standard budzenia tatusia. Jasiek zmieścił się w 3 minutach:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz