A nasze uczenie przybiera różne formy.
1.Oglądamy bajki po angielsku. W tych na dvd włączamy dubbing angielski. Czasami oglądamy on line z TEJ STRONY.
2. Dostaliśmy od jednego wujka Disney's magic english dvd. Oglądamy. Mamy ambicje oglądać razem z gazetkami i od razu robić do tego flash carty.
3. Marysia chodzi na bardzo dobry angielski do baptystów.
4. Czasami tata ćwiczy z Marysią słówka:)
5. Czasami gadamy sobie po angielsku:)
6. Flash carty. To ostatni hit. Marysia bardzo lubi tą część angielskiego w szkole więc postanowiłam zrobić dla niej taką domową wersję. To pomaga zaktywizować Jaśka. Skaczemy po nich biegamy, rzucamy się na nie, szukamy ich... zależnie od tego na co dziś mamy floła:)
7. Z Jaśkiem zaczynamy od lekcji trójstopniowych. Jest osłuchany i bardzo dobrze mu idzie.
Fotki na razie tylko z flash cart... Nie wiem jak to przetłumaczyć? Karty do pokazywania??? hm...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz