Mikstur nie robiliśmy już jakiś czas. Znalazłam te zdjęcia ostatnio robiąc porządek na dysku. Ta mikstura była wyjątkowa. Coraz bliżej nam do prawdziwego gotowania:)
Zainspirowała mnie ciocia Kasia. Opowiadała mi, że dawno temu, przed wojną, jak była mała dziewczynką uczyła się gotować marnując tony produktów żywnościowych. Więcej. My nazwali byśmy je ekologicznymi.
My nie marnujemy aż tyle. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem co na to głodujące dzieci w Afryce.
Dzięki temu wiemy jaki smaki do siebie pasują. Jak zachowują się poszczególne produkty w połączeniu ze sobą itd.
Nie mówiąc o tym że mamy wielka frajdę:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz