Październik placień bo przeplata:) trochę wiosny, jesieni i zimy.
Świetna okazja do obserwacji pogodowych. Na początku było ciepło, bardzo ciepło.
Mogliśmy chodzić bez kurtek. Bawić się w ogrodzie z dziadkiem w samych bluzach.
Potem pojawiła się seria mglistych dni.
Był i śnieg.
Troche przesadnie bo w kombinezonach ale... w związku z naszym zdrowiem...
Jak Jaś był chory Mania chodziła na spacery sama.
Obserwowaliśmy ją przez szybkę:) Mania rzucała w nas śnieżkami. W pewnym momencie stwierdziła, że rzucanie samemu jest nudne. Przyniosła trochę śniegu Jasiowi. On rzucał w nią. Przy zamkniętych drzwiach:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz