piątek, 9 listopada 2012

Rozpakowujemy się

Nie zdawałam sobie sprawy jak trudnym doświadczeniem dla dzieci jest przeprowadzka. Za pierwszym razem było łatwiej. Mania miała 3 lata Jaś pół roku. Dla niej to była przygoda. Nie wiedziała że to już na zawsze. Poza tym wprowadziliśmy się do domu babci. Teraz Marysia ma 5, Jaś 2,5 roku. Marysia była rozbita emocjonalnie. Nie radziła sobie z prostymi czynnościami a wyjście na spacer, ubieranie przeżywała jak wyprawę za ocean. Jasiek cały październik chorował. Na szczecie teraz, na początku listopada mogę powiedzieć  że okres aklimatyzacji zakończył się sukcesem:)



Dużo się bawimy, we wszystko i wszystkim. W zabawie zostawiamy sobie absolutną wolność. Dla wielu patrzących z zewnątrz absolutnie za dużą:)



 "podwieczorki" wpisały się w nasz rytm dnia. Codziennie organizuje je Marysia:)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz