poniedziałek, 30 stycznia 2012

Gluty po raz kolejny



Zacznę od gorących pozdrowień dla cioci Gosi która podczas naszej zabawy dzwoniła 4 razy:)  Nie mogliśmy odebrać bo radocha była na całego. Mania wsiąkła na 4 godziny! Jasiek na 2,5:)




Najpierw zabarwiliśmy wodę bibułą potem dodaliśmy krochmal.

















W tak zwanym między czasie Jaś "mył" potrzebne sprzęty:)


Po koniec pozwoliliśmy sobie na radosną twórczość. Podobno kreatywność rodzi się ze znajomości rzemiosła przeplatanej wolnością. Wolność już mamy. Znajomość się rodzi.








Dla tego uśmiechu warto było:)

sobota, 28 stycznia 2012

Zimowy ogród Marysi

To jest mój beniaminek.


A to zimowy ogródek Marysi i dziadka Jasia w moim beniaminku...
Pozwólcie, że nie skomentuję:)


Piątek - dzień królika

O naszym kalendarzu napisze później i więcej. Dziś o skutkach ubocznych.


Marysia nie cierpi się ubierać. W ogóle - nigdy. Za to sprzątać lubi. Szczególnie jeśli sprzątanie łączy się z jakimś elementem twórczym.


A tak wygląda dumna właścicielka wyczyszczonego na błysk piekarnika:)

Statek kosmiczny

Zaczęło się od przewróconej szafki. Potem poszło już siłą wewnętrznego rozpędu moich dzieci.






W pewnym momencie okazało sie że w naszym statku nie ma kokpitu... No to go sobie zrobiliśmy.

sobota, 21 stycznia 2012

Kakao

Marysia sama potrafi zaparzyć kawę i zrobić kakao. Robi to już 2 lata. 





Siki

Co właściwie dzieje się z sikami w pampersie? Można sprawdzić.



Powąchać. Zdziwienie - nie śmierdzi!! Oczywiście do eksperymentu nie użyliśmy prawdziwych sików. Zastąpiliśmy je wodą.


Maski karnawałowe

Wzory zdrukowaliśmy z internetu. Kolorowanie oczywiście stylem dowolnym:) Wszystkie chwyty dozwolone.




Nakleiliśmy to na blok techniczny żeby było trwalsze.


Zupa zrobiła się przy okazji.