Marysia dostała pod choinkę od cioci Ani teatrzyk. Prawdziwy hit. Marysia jeszcze nie robi przedstawień. Używa tego bardziej do odgrywania swoich ulubionych pro relacyjnych scenek.Tym razem byli "księcie" i księżniczki. Ratowanie, tańce, gubienie, poszukiwanie, odnajdywania. Zawsze z heppy end'em:)
Ostatecznie teatrzyk przeistoczył się w domek. Element budowania, konstruowania jest ostatnio częstym efektem ubocznym naszych zabaw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz